Sportowe emocje. Duuużo zdjęć - Activity

Sportowe emocje. Duuużo zdjęć

22.09.2013

Sportowe emocje. Duuużo zdjęć

W sobotę 21 września mieliśmy na Kępie fajną imprezę, Bieg Rotmistrza Pileckiego. Biegi wzbudzały wielkie emocje, i w zawodnikach, i w kibicach.

Bieg odbywał się przy zaangażowaniu urzędu dzielnicy Żoliborz oraz rodziny rotmistrza. To już szósta edycja tego biegu, mającego zwój sentymentalny urok, bo poświęconego pamięci Witolda Pileckiego, rotmistrza kawalerii Wojska Polskiego i tragicznego bohatera polskiego podziemia z czasów wojny polsko-bolszewickiej i II wojny światowej. Pilecki po wojnie został uznany za zdrajcę i skazany na karę śmierci. Obecnie został zrehabilitowany, a kilka tygodni temu mianowany na stopień pułkownika.

Rodzinny piknik sportowy

Tegoroczna impreza biegowa miała charakter rodzinnego sportowego pikniku, w ramach której odbywał się bieg główny na 10 km oraz biegi dla dzieci i młodzieży. Dystans 10 km zawodnicy pokonywali atestowaną ścieżką biegową nad kanałkiem na Kępie - biegli dwie pętle po 5 km. Dzieci miały do pokonania 350, 700 i 1400 m, w zależności od rocznika. Był też bieg maluszków, czyli dzieci przedszkolnych. Na mecie mali zawodnicy dostawali medale i słodycze, dorośli - medale i wodę.

Zdjęcia z imprezy są w zakładce GALERIA i na naszej stronie na FB TUTAJ.

Sportowe emocje

Biegi wzbudzały wielkie emocje. Kibice się spisali, na mecie głośny doping i brawa dostawali wszyscy zawodnicy, od pierwszego do ostatniego. Patrzeć na satysfakcję i szczęście na twarzach dojrzałych panów i pań z pokonania 10 km oraz swojej słabości - bezcenne! Fajna też była radość na twarzach maluszków i ich rodziców.

Wyścigi dzieci i młodzieży szkolnej to zupełnie inna bajka. Tu była prawdziwa sportowa rywalizacja, nie żadne tam rodzinne bieganko. Młodzi dali z siebie wszystko, dawno nie wiedziałam takiej zaciętości. Mój duch sportowy się radował, a serce niespełnionego zawodnika rosło.

Różne atrakcje

Nie biegającym uczestnikom pikniku organizatorzy także zapewnili atrakcje. Dla wszystkich była wojskowa grochówka - pycha! - oraz aromatyczne ciacha z „Ale ciacham!" - też pycha. Można też było poznać polską kawalerię, obejrzeć wyposażenie wojskowego konia, zabawić się z zamaskowaną i zrobioną na komandosów młodzieżą.  

Organizacyjnie wszystko ogarniał Entre.PL Team, i ogarniał dobrze. Jak imprezę biegową organizują biegacze, to jest i profesjonalnie, i sympatycznie, i fajna sportowa atmosfera. Wszystko jak trzeba.

comments powered by Disqus